Czy telefony z dobrymi kamerami zastąpią aparaty z prawdziwego zdarzenia?

Osoba robiąca zdjęcie telefonem komórkowym w słabych warunkach oświetleniowych

W dobie prężnego rozwoju technologicznego wszystko staje się mniejsze, bardziej wydajne, i po prostu: lepsze. Jest to szczególnie dostrzegalne w elektronice, a konkretniej – w przypadku telefonów komórkowych. Stają się one naszym centrum dowodzenia – narzędziami do wszystkiego i zaczynają wypierać inne urządzenia, nawet komputery czy aparaty. No właśnie, czy są one w stanie zastąpić te ostatnie? Rozważymy to w dzisiejszym artykule.

Telefony – kompaktowe… rozwiązania

Jedną z najważniejszych zalet telefonów komórkowych jest rozmiar, który pozwala mieć je ze sobą nawet w niewygodnych sytuacjach. Trudno sobie wyobrazić przemierzanie górskich szlaków z ciężkim sprzętem, zwłaszcza jeśli naszym celem nie jest profesjonalna sesja wymagająca zdjęć w najwyższej jakości, a ujęcia na bloga. Najlepsze telefony do robienia zdjęć (na chwilę obecną Samsung S9 lub Huawei P10 pro) oferują naprawdę znakomitą jakość obrazu, a możliwości edycji są na zbliżonym poziomie co we wczesnych wersjach Photoshopa.

Świetne zdjęcia w jedną chwilę

Matryce aparatów w telefonach komórkowych zamykają się obecnie w około 12-16 megapikselach, co na tego typu urządzenia jest wartością zupełnie wystarczającą. Chociaż większość modeli wyposażona jest w pojedynczy obiektyw o stałej wartości przysłony, to na rynku zaczyna się pojawiać coraz więcej rewolucjonizujących fotografię mobilną urządzeń, których szkła charakteryzują się zmienną przysłoną. Otrzymanie satysfakcjonujących zdjęć w ciemnych warunkach, nie stanowi dla największych graczy na rynku żadnych problemów.

Osoba robiąca zdjęcie telefonem komórkowym

Najważniejszym atutem telefonów jest to, że by wykonać niezłe zdjęcia, potrzebujemy zaledwie kilka sekund. Tryby automatyczne nowoczesnych urządzeń działają całkiem sprawnie, dając nam to, czego potrzebujemy. Tryby manualne też dają spore pole do popisu, oferując przy tym wiele ciekawych funkcji. No i telefony mamy zawsze przy sobie, czego zdecydowanie nie można powiedzieć o aparatach z krwi i kości, których samo wyciągnięcie z torby zajmuje sporo czasu.

Wspomnienia zawsze pod ręką

Lustrzanka cyfrowa SONY leżąca na ławce

Robiąc zdjęcia smartfonem, możemy je obejrzeć niemal w dowolnym momencie – bez potrzeby zaglądania do komputera czy karty pamięci aparatu. Jest to niewątpliwie wygodna sprawa, która niekiedy może nawet uratować życie! Za pomocą telefonu z łatwością podzielimy się także naszymi ujęciami ze znajomymi czy bliskimi.

Podsumowanie

Czy telefony zastąpią kiedyś prawdziwy sprzęt fotograficzny? Naszym zdaniem – tak, ale tylko w przypadku amatorów pałających się robieniem zdjęć. Jesteśmy pewni, że profesjonalny sprzęt będzie dalej rozwijany, a technologie mobilne nie będą satysfakcjonujące dla ekspertów, przynajmniej na razie.